|
Jak to słusznie kolega Willow zauważył, przestańmy gdybać co by było.
Zajmijmy sie lepiej tym co jest i w jakim kierunku to wszystko zmierza, a wszyscy widzimy ze w nie najlepszym.
Też myślałem ze zmiana trenera w trakcie rozgrywek zle wpływa na postawe drużyny, lecz na przykładzie Sląska i Lenczyka zdaje się to być gówno prawda.
Dobry trener z pomysłem naprawde nam jest potrzebny i to od zaraz. Piłkarzy naprawde nie mamy złych tylko co od nich mozemy teraz wymagac?
Maaskant po dwóch wtopach po 0-2 miał ultimatum wiec dla chronienia posady zaczął sie bronić i wpajać to drużynie. Drużynie która chyba była budowana pod kątem ofensywnym a nie defensywnym.
Zmarnował ponad pół roku by wpajać im coś do czego nie zostali tu sprowadzeni. A teraz spijamy gorzką pianke Maaskantowego piwka.
Moze i zdobył MP, choć bedę sie upierał ze bardziej to inne drużyny go przegrały. Nasówa się pytanie , ilu trenerów tego z Wisła nie zrobiło ? To jest zawsze nasz cel minimum wiec warunek podstawowy spełnił.
Ale odpadajac z TSP i brak awansu do LM wtopił go w trenerską szażyzne.
Diazem poprostu przelał gorycz, bo myślałem ze nigdy już tego pana w szeregach Wisły nie ujrzę. A tu prosze okazuje się ze to nasze wzmocnienie na LM... smiech na sali.
A w czym był gorszy Cikos?
Moze chłopak R.Carlosem nie był ale miał swoje plusy ktore dopiero większość z nas teraz dostrzega, jednym słowem szkoda go...
Paljic podobnie, chyba tak hujowy jak Diaz nie jest i nawet za swoje zasługi powinien grac w eLM. Zagrał bodajże we wszystkich spotkaniach w poprzednim sezonie a i nie da sie niezauważyc ze to po Sobolu najwiekszy walczak Wisły.
Na pocieszenie zostaje tylko nam ze Judasze też cięko przędzą, bo gdyby byli nad nami to bym tego nie zdzierżył. Sam bym mu wentylki powykręcał , bo WISŁA TO MY !!!
|