zim zum napisał(a):

|
Odense i Apoel miały niezliczoną ilośc sytuacji a Ty mówisz o postępie ? W lidze Widzew, Lechia czy nawet Lech też miały z nami sporo szans na zdobycie gola
|
Napisałem:
oczywiście pomijam mecz z Odense, bo tam z założenia mieliśmy grać inaczej próbując czegoś innego. W lidze ani Widzew, ani Lechia, ani Lech miały naprawde niewile sytuacji, poza meczem z Lechem i pierwszego kwadransa, gdy jeszcze nie weszliśmy w mecz. Mecz z Apoelem był specyficzny
zim zum napisał(a):

|
Nasz atak obiera się głownie na indywidualnych zrywach poszczególnych zawodników, a nie na grze kombinacyjnej na boisku
|
Taaak...Rozumiem, że Ty widzisz, co chcesz, ale nie zafałszowuj rzeczywistosci
zim zum napisał(a):

|
To w takim razie dlaczego tych akcji, nawet w lidze polskiej jest jak na lekarstwo ?
|
Przypomnij sobie ostatni mecz z Lechem. Tych akcji było naprawde sporo. Maaskant, który mówi: powinno byc 5:0.... Nie miał racji? Wczesniejszyh meczów nie liczę: byliśmy w fazie walki o puchary, co było ważniejsze
zim zum napisał(a):

|
Zanim to wszystko wypali, to połowa wykonawców pokończy kariery i tyle z tego będzie. A skoro mówimy o stwarzaniu sobie sytuacji to ile ich mielismy w meczu w Nikozji ? Przypomnij sobie pojedynek w Atenach i ilość sytuacji np. Zieńczuka w pierwszej połowie. Obdzieliłbyś tym chyba Wisłe w kilku meczach w Nikozji.
|
Mecz w Nikozji był specyficzny. Jestem przekonany, że klimat nas tam zabił. Do 20 minuty graliśmy to, co chcieliśmy. Potem piłkarzy przydusiło. Gdyby mecz odbywał sie o innej porze roku to jestem pewny, że gra wyglądałaby inaczej