Maciuś napisał(a):

|
Gdyby Cupial byl mądry i zaczal 15 lat temu gdy przychodzil do Wisly to tych Messich mielibysmy dzis 1579.
|
Wierzysz w to naprawdę ? W taki urodzaj ? Bajki o hodowlach własnych piłkarzy, którzy może kiedyś w przyszłości będą stanowić (no własnie ile % składu druzyny ) o obliczu Wisły już przerabialiśmy (to nie staw hodowlany z rybami). W miedzy czasie świat się zmienił co jak widać niektórzy nie zauważają. Dzisiaj o tym by istnieć w Europie decyduje kilka czynników, pieniądze, dobra sieć skautingu, dobre struktury klubu, baza treningowa a tzw. szkolenie młodzieży tak naprawdę gdzieś na końcu (tym zajmują się biedniejsze kluby by sprzedać czasami jakąś perełkę). Jak masz pieniądze to tak jak na placu targowym chodzisz po stoiskach i wybierasz to co Ci się podoba a nie bawisz się w uprawę warzyw.
Każdy klub ma niby szkółke ale nie nan niej opiera swoją politykę kadrową. Jak przy okazji ktos się dobry trafi to dobrze. Ale to przy okazji.
Gdyby tak policzyć ile kosztuje przez lata taka akademia a ile się na tym zyskało piłkarzy do pierwszego składu to może się okazać, że taka zabawa dla klubu nie jest wiele warta, chyba że chce się wychowywać i utrzymywac piłkarzy dla klubów z niższej ligi.
Ja przynajmniej nie wierzę w politykę opierania składu na włłasnych wychowankach. To już nie te czasy.