|
Ja chciałby dziś zobaczyc coś, czego nie widziałem od bardzo dawna na Reymonta ( i na wyjazdach siłą rzeczy tym bardziej...) Chodzi tylko o to, żebym zobaczył, jak 11 piłkarzy w klubowych trykotach Naszej drużyny wychodzi po to, by ZMIAŻDŻYĆ rywala grając PERMANENTNIE do przodu. Nie kunktatorstwo, nie bronienie 1:0, choć ostatnio chyba za często przobraża się to w gonienie 0:1... Niech Maaskant pokaże, że ma jaja, albo definitywnie potwierdzi, że ich nie ma. Powinienm zagrać , choć jedne, jedyny raz klasyczne, ofensywne 4-4-2 i pieprzyć malkontentów i gre defensywną - mnie zastanawia to, ze nawet laik widzi, że broniąc sie nie będziemy Milanem, bo nie ma wykonawców, i ze możemy robić cokolwiek tylko z przodu, a On tego nie widzi. To nie jest zarzut infantylny wbrew pozorom, tylko głoś rozsądku - tracimy duzo, to chociaż zmieńmy styl gry na ofensywny, by to próbować równoważyc, a z kim mam grać ofensywnie jak nie z BOT-em u siebie ? Poczekamy na ŁKS modląc sie, by czasem nie złapali wiatru w żagle, bo ciężko będzie obronć 1:0 strzelonego po odbiciu się piłki od kolana Bitona bo bitym krotko rogu ..?
|