flamengista napisał(a):

.
Po 10 kolejce będzie wiadomo znacznie więcej, ale obstawiam że sytuacja będzie równie zła, jak przed rokiem. Pasy nie mają praktycznie żadnej linii pomocy, co przekłada się na fatalną grę defensywną. Do tego dochodzi fatalna nieskuteczność napastników.
|
Zła

?
Ja tam osobiście nie będę narzekał
Najśmieszniejsze jest to, że
na papierze ŻSK mają skład naprawdę silny, co najmniej na górną połówkę tabeli. Popatrzmy kto tam kopie:
Kaczmarek - solidny bramkarz, w końcu był na kadrze.
Nykiel - świetne dwa-trzy sezony w Ruchu, pamiętam, że niektórzy go w Wiśle widzieli.
Radomski - jeszcze niedawno ostoja defensywy reprezentacji, awansował z nią na dwie wielkie imprezy
Żytko - najlepszy piłkarz Polonii Bytom w ostatnim sezonie
Suart - jakieś pojęcie o piłce ma
Cahalon - reprezentant Izraela
Saidi -
czarna perła
Szeliga - ok, tu brak argumetnów
Bartczak - uznana firma na polskich boiskach
Niedzielan - napewno mieści się w TOP 10 najlepszych polskich napastników ostatnich 10 lat.
Holender - prawie tyle samo goli w 2 lidze holenderskiej co Voskamp
Dodając siedzących na ławce - reprezentanta Łotwy, zawieszonego reprezentanta Mołdawii, młodzieżowego reprezentanta Czech i kilku jeszcze nienajgorszych piłkarzy, daje to fenomen na skalę europejską, żeby w takim składzie rok rok bić się o utrzymanie. Kadrowo, ŻSK są lepsze od ponad połowy ligii. Może to ich garbata dola, a może to atmosfera Kauflandu im nie służy

Nie potrafię znaleźć na to logicznego wytłumaczenia
Najśmieszniejsza jest napinka internetowych kiboli ŻSK po naszych potknięciach w Europie

Boki zrywać, świetna lektura
