Cytat:
(...)
Skoro więc mecz dynamiką przypominający finał Mistrzostw Świata w Szachy może być pokazany za darmo, to dlaczego polscy pucharowcy nie mogą być pokazani? Dajmy polskiemu kibicowi możliwość wylania wszelkich swoich frustracji życiowych na zawodników Legii Warszawa i Wisły Kraków. A co, niech mają! Wypijmy przy tym kufel piwka, może dwóch, albo pięciu (kto bogatemu zabroni?) i kolejny raz krzyknijmy – jak grasz patałachu, na lewo, na lewo graj!
Z tematyką kibiców niechybnie wiąże się osoba Patryka Małeckiego, który odbierany jest jako czarny charakter polskiej piłki nożnej. Natomiast ja odbieram to całkiem inaczej i gdybym był w Krakowie podczas meczu z Odense BK skandowałbym razem z innymi kibicami Patryk Małe-cki! Dlaczego? Bo powiedział prawdę, a ta w naszym kraju nadal nie jest lubiana. Klub go oczywiście ukarał, ale czy słusznie? Skoro kibice nazywani piknikami gwiżdżą na zawodników kiedy im nie idzie, a zajadają się kanapkami kiedy wpada kolejna bramka zdobyta przez Wiślaków, jaki w tym sens? Taki kibic ma swoje miejsce na stadionie, ale odbiera sobie prawo ewentualnych roszczeń z powodu słabego wyniku.
A słabe wyniki? Pisząc ten felieton wiedziałem o porażce Legii Warszawa i łapałem się za głowę, gdy kolejną akcję marnował Biton. Ale co z tego? Wolę obejrzeć polski bigos, niż kolejny raz być karmionym rozgotowanym włoskim makaronem.(...)
|
z cyklu "Europa po polsku"
http://www.magazynpilkarski.pl/pilka...po-polsku.html