flamengista napisał(a):

|
Przesadzasz w drugą stronę. Liga polska jest dramatycznie słaba, więc skład na tą ligę mamy bardzo silny. Inna sprawa, że drużyna jest bez formy.
|
Tak, tak - jasne. A potem płacz, że tracimy punkty z outsiderami.
Jirsak i Garguła są permanentnie bez formy, w odróżnieniu do wspomnianego Jovanicia, który zwyczajnie nie umie grać na pozycji bramkarza. Ktoś bez umiejętności gry na przedpolu nie nadaje się na pierwszą ligę, ale widzę że u niektórych już mamy winnego porażek - Parejko.
Skład na ligę mamy bardzo silny? Chyba tylko w Twojej wyobraźni. Jest Melikson, a później nie spadek umiejętności, tylko .......ony Rów Mariański. Po Gargule można spodziewać się trzech rzeczy:
a) straty piłki (w tym celuje)
b) wywracania się przy najmniejszym kontakcie z rywalem
c) śmiesznego biegania.
Maaskant chyba po to go wpuszcza, żeby wyrobić liczbę strat.
Jirsaka nawet nie skomentuję, bo ostatnio jak grał z Koroną to nawet nie pamiętam kiedy był przy piłce.
Można by tak długo, ale - niestety - wnioski są oczywiste. Wisłę ciągnie do przodu gra pięciu piłkarzy: Parejko, Ilieva, Małeckiego, Kirma i Meliskona. Do tego trzech z nich rywalizuje o dwie pozycje.
Jak Iliev z Meliksonem zaczynają klepać, to nie ma w Polsce obrony która by ich zatrzymała. Tylko, że później piłka trafia do Kirma albo Bitona i wiadomo...