|
Ale po co przepraszał go po komendzie "Let's go" i wskazaniu przez Corteza na środek ringu? Przecież nawet Ortiz przyznał się, że to było gapiostwo w czystej postaci. Boks to nie jest sport dla panienek, czy całuśnych homosiów. Ręce do góry, garda przez całą walką to podstawy.
|