Wyświetl pojedynczy post
Artrem
Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51394
Stary 18.09.2011, 11:44
tofik napisał(a):Wyświetl post
A tę kase rozumiem, Valckx ma ze swojej kieszeni wyłożyć ?
Chyba w gestii właściciela jest rozwój szkolenia we własnym klubie. Pracownik nie ma takiej mocy decyzyjnej. A bez bazy jakie szkolenie ma się rozwijać ?
Właściciela muszą naciskać w tej sprawie kibice i dziennikarze. Od tego przecież są.

A niejaki Johan Cruyff, twórca wielkiego Ajaxu i wielkiej Barcelony tak buduje potęgę swoich klubów:
http://michalszadkowski.blox.pl/2011...a-Cruyffa.html
Czy Ajax uwierzy w Johana Cruyffa
Holenderski wizjoner namaścił nowych działaczy Ajaksu, zatrudniony niedawno trener Frank de Boer uważa go za swojego mistrza. Czy kibice doczekają się drużyny, której gra zadowoliłaby trzykrotnego zdobywcę Złotej Piłki?

W latach 90. zespół z Amsterdamu trzy razy dochodził do półfinału Ligi Mistrzów. W ostatniej dekadzie ledwie raz wyściubił nos poza fazę grupową, tylko dwa razy zdobył mistrzostwo. Działacze i dziennikarze poświęcili analizie upadku grube tomiszcza, ale ich wyjaśnienia zawsze zagłuszały kazania Cruyffa. Futbolowy katecheta, na którego przykazaniach wychowali się piłkarze dwóch najlepszych drużyn ostatnich lat, czyli Barcelony i reprezentacji Hiszpanii głosił, że Ajax stracił swoją duszę. Ludzi ją rozumiejących z Amsterdamu przepędzono, zastąpili ich brzuchaci finansiści i cyniczni działacze, którzy wpędzili klub w największy kryzys od 55 lat, gdy Ajax ledwie wybronił się przed spadkiem. Wtedy zatrudniono Rinusa Michelsa, teraz - uważał Cruyff - trzeba zaprosić do klubu ludzi, którzy wyznają wartości wpajane przez wielkiego trenera.

Holender biczował działaczy przez lata, ale ci jego religii przyjąć nie chcieli. Ba, coraz bardziej się od niej oddalali. Ostatnio zdecydowali się na model angielski, w którym za transfery odpowiadał trener Martin Jol.

Cruyff uważał, że byłego szkoleniowca Tottenhamu za kryzys obwiniać nie można, ale i jemu wytykał błędy. Jesienią narzekał, że Ajax nie jest w stanie sklecić akcji i oddać strzału, ustawienie bez skrzydłowych uznał za sprzeczne z klubową tradycją. Szkoleniowiec tłumaczył, że w klubie takich piłkarzy brakuje, a zakup nowego kosztowałoby 10 mln euro, których nie ma. Cruyff odpowiedział, że specjalistów od biegania po bokach boiska znajdzie tam gdzie jego wielcy poprzednicy - w szkółce i rezerwach.

W grudniu, po kilku słabych meczach, Jola zwolniono, prezydent Uri Coronel poprosił o radę klubową legendę i Ajax zaczął się zmieniać.

W wyborach do Rady Nadzorczej siedem z ośmiu miejsc zajęli byli piłkarze klubu, wskazani przez Cruyffa. Trenerem został Frank de Boer, który przyznaje, że patrzy na futbol oczami swojego nauczyciela.

Młody szkoleniowiec chce, by drużyna sprawiała kibicom radość. Obiecuje Ajax oparty na wychowankach, efektowny i zatracający się w ataku. O jego grze mają decydować skrzydłowi, ale zadania ofensywne dostaną nawet stoperzy.

Holenderskie gazety piszą, że w Ajaksie doszło do „aksamitnej rewolucji”, ale zaznaczają, że na przebudowanie klubu potrzeba lat i kolejnych ustępstw zarządu.

Na razie działacze odrzucili zmiany zaproponowane przez Radę Nadzorczą, zastanawiają się nad ściągnięciem do Amsterdamu Louisa van Gaala, który miałby zostać dyrektorem sportowym. Cruyff trenera Bayernu nie znosi, wolałby na tym stanowisku Danny’ego Blinda.

Johan Derksen, najbardziej wpływowy holenderski dziennikarz zajmujący się futbolem, już trzy lata temu pisał, że Ajax powinien Cruyffowi zaufać bezgranicznie: „Tylko on może uratować ten klub. Jeśli zawiedzie, będzie musiał się zamknąć. Ale, zapamiętajcie moje słowa, on nie zawiedzie”.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I nie zawiódł. Ajax w ostatniej kolejce pobił Twente i został mistrzem Holandii 2011 i gra dzisiaj w Lidze Mistrzów. Zwłaszcza podoba mi się ten fragment:
"Cruyff uważał, że byłego szkoleniowca Tottenhamu za kryzys obwiniać nie można, ale i jemu wytykał błędy. Jesienią narzekał, że Ajax nie jest w stanie sklecić akcji i oddać strzału, ustawienie bez skrzydłowych uznał za sprzeczne z klubową tradycją. Szkoleniowiec tłumaczył, że w klubie takich piłkarzy brakuje, a zakup nowego kosztowałoby 10 mln euro, których nie ma. Cruyff odpowiedział, że specjalistów od biegania po bokach boiska znajdzie tam gdzie jego wielcy poprzednicy - w szkółce i rezerwach."
I tak powinna działać Wielka Wisła.
Odpowiedz cytując