Wyświetl pojedynczy post
Yo Yo
Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2691
Stary 18.09.2011, 11:14
willow napisał(a):Wyświetl post
O kasie dla menedżerów? O kasie za podpis na kontrakcie? O uposażeniach zawodników?
Zgadza się, ale większość zawodników, którzy ostatnio wzmocnili Wisłę to byli zawodnicy z kartą na ręku. Nie trzeba było płacić odstępnego ich klubom. A sam chyba przyznasz, że ciężko zbudować drużynę na takich zawodnikach? Raz na 10 lat zdarzy się taki Marcelo, ale to na prawdę rzadkie zjawisko.
Pareiko, Iliev, Jaliens, Lamey - wszyscy przyszli do nas "za darmo", biorąc pod uwagę jaką rolę spełniają w naszej drużynie, szczególnie dwaj pierwsi, to należy się szacunek dla Staszka za znalezienie tych zawodników.
Przypomnę tylko, że w poprzednich sezonach, przed nastaniem ery Holendrów przychodzili do nas za grube pieniądze tacy piłkarze jak Dawidowski, Kryszałowicz, Łobodziński, Jirsák, Jovanic, Bunoza i pewnie wielu innych, którzy nie spełnili oczekiwań. Dodatkowo nasze ostatnie transfery bronią się wynikami, po raz pierwszy od kilku lat nie skompromitowaliśmy się w europejskich pucharach, zdobyliśmy mistrzostwo w zeszłym sezonie.


BBudowniczy napisał(a):Wyświetl post
Owszem, tylko policz jeszcze prowizję menadżerów, gotówkę za podpisanie kontraktu oraz zarobki. Weźmy sobie np taką linię obrony. Najbardziej zawodzący ostatnio Jaliens zarabia rocznie ok 400 000 euro, Lamey 350 tys euro, Chavez kosztował 400 tys euro zarabia pewnie też niemało, Bunoza kosztował 400 tys euro + prowizje menadżerskie, zarabia ok 180 tys euro, najmniej z nich zarabia Paljić ponad 100 000 euro. Niedawno nasz klub opuscił bezużyteczny Branco który zarabiał ok 180 tys euro.

A teraz porównajmy sobie obronę Wisły sprzed 3 lat w meczu w Tottenhamem : Baszczyński zarabiający może 120 tys euro, Głowacki zarabiający 200 tys euro, Piotr Brożek kilkadziesiąt tysięcy euro i jedyny stranieri Cleber faktycznie wnoszący jakość do zespołu - zarabiający ok 200 tys euro.

Tamta czwórka zarabiała rocznie ok 500 tys euro, nasza czwórka z ostatniego meczu ponad bańkę. Za część z nich jeszcze coś zarobiliśmy na sprzedaży, mimo że trójka z nich była już po 30tce (Głowacki prawie milion euro, Brożek w pakiecie z Pawłem za ponad 2 miliony, Cleber 200 tys euro).
Podsumowując : płacimy więcej, a jakość sportowej i gryzienia trawy nie widać.
Można wiedzieć skąd wziąłeś zarobki poszczególnych zawodników? Miałeś wgląd do tych wszystkich kontraktów, wziąłeś je z powietrza, czy może opierasz się na tym co piszą w Fakcie?
Poza tym porównywanie zarobków piłkarzy sprzed kilku lat z obecnymi wydaje się trochę bezsensowne.
Po drugie Bunoza i Paljić to nie były transfery Valckxa. Oba z resztą nietrafione.
Jakość sportowa? Jak ją oceniać jak nie po wynikach? Gramy w pucharach minimum do końca rundy jesiennej, co ostatnio zdarzyło nam się w 2006 r, więc chyba jest jakiś postęp względem ostatnich 5 lat?
Odpowiedz cytując