|
Masskant i Valcx obronili się zdobywając MP, nie podpisując przy tym gigantycznych kontraktów. Teraz weszli do LE i też kilka groszy wpadło. Nie było to na zasadzie,zadlużamy się,podpisujemy mega graczy a później nie ma awansu do LM i bida. Podejrzewam,że wszystko się zbilansuje. Do tego dochodzi możliwość sprzedaży Meliksona, 2 banki jak wpadną to będzie dobrze i zabawa trwa. Chociażby z tego powodu Cupiał nie powinien zwalniać Maaskanta i Valcxa. Bo w tej kategorii finansowej ściągnie jakościowo takiego samego trenera, tylko może z innego kraju. Tyle. W tych realiach finansowych geniusza i wizjonera się nie trafi. Podobnie z piłkarzami. Bez większej kasy ściągać będziemy tym sam poziom,tylko nazwiska,narodowości inne.
Dobry piłkarz, ktory poniżej pewnego poziomu nie schodzi,będący w stanie coś zagwarantować, kosztuje. Trzeba przepłacać, niemal dwukrotnie do tego co by wziął w topowej lidze i dobrym klubie. W naszej lidze gra to ani nobilitacja ani wyczyn sportowy. Jest to zesłanie, i czymś dobrych grajków trzeba przyciągnąć,a będzie nią tylko kasa,a nie mglista wizja gry w LM czy LE. Bo te ostatnie to żadne rozgrywki. Olewane przez najlepszych. Tak więc trzeba by sypnąć konkretnym groszem. Bez tego caly czas znajdujemy się w tych samych realiach.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|