|
Ogólnie koniec walki to kabaret. Najpierw Ortiz wali mudżina z bańki, później przeprasza a Mayweather wykorzystuje to, że przeciwnik całkowicie odkryty. Ciężko stwierdzić czy była komenda "box" czy nie. Tak czy siak bambo zachował się jak to na bambo przystało i kij mu w oko za to.
|