Kurz napisał(a):

W Wiśle nie ma atmosfery do ogrywania młodych piłkarzy i nie ma cierpliwości po stronie decydentów. Po powrocie Basałaja i sprowadzeniu holendrów Bogusław Cupiał odzyskał pewnie w jakimś stopniu nadzieję na LM, ale chce jej tu i teraz, a nie za ileś lat. Porażka w ostatnich eliminacjach musiała go jednak zaboleć, na szczęście znalazło się w miarę wiarygodne wytłumaczenie, że budujemy drużynę bardzo krótko i było jeszcze za wcześnie na sukces. W innym przypadku pewnie zatrzęsłyby się niebiosa . W każdym razie nie spodziewaj się, że ktoś będzie ryzykował w sytuacji, gdy kilka nieudanych spotkań wystarczy, żeby właściciel zaczął myśleć o wywaleniu trenera.
Odmiennym problemem jest to, ze prawdę mówiąc każde kolejne pokolenie rodzimych piłkarzy jest coraz słabsze i młodzi zawodnicy nie prezentują nawet przy zachowaniu wszelkich proporcji podobnego poziomu do kolegów z sąsiednich lig. Porównaj chociażby do naszych młodych dziewiętnastoletniego Dżalamidze...
|
Kluby czeskie, holenderskie, a ostatnio nawet Lech i Legia potrafią to robić i nie wychodzą na tym źle. Nie mówię o "11" złożonej z naszych wychowanków, bo to jest abstrakcja nawet w największych klubach. Mówię o 2-3 piłkarzach. Czy Czekaj zagra dużo gorzej od Jaliensa, czy Bunozy?
Patrząc na nasz skład to można go budować w oparciu o Pareiko - Jovanović, Chavez, P1, P2 - Wilk, Nunez, P3 - Iliev, P4, Melikson
Jaliens nie gra na miarę oczekiwań, zresztą jest już bardzo wiekowy. Czekaj to może zbyt duże ryzyko na tak ważnej pozycji, ale może lepiej postawić na Bunozę? Przy okazji Czekajowi też dawać szansę.
Tak samo jak można dać szansę Brudowi zamiast Gargule. A w kadrze meczowej dopóki Genkov nie wróci zostawić miejsce np. Szewczykowi. My nie mieliśmy w ostatnim meczu na ławce napastnika, a był potrzebny.
Tak jak napisałem mam wrażenie, że Młoda Ekstraklasa nie spełnia u nas swojej roli. Jak mieliśmy rezerwy to kilku zawodników tam się rozwijało i trafiało do naszej kadry.