Ogryzek napisał(a):

Tak, co najwyżej w skali europejskiej. Za to Genkov i Biton gdzie są przy Rudnevie?
Gdybyśmy mieli takiego Rudneva (szybszy i zwrotniejszy 3 razy od Bitona) to pewnie nie przegralibyśmy z Odense. On takich setek nie marnuje seryjnie.
No ale lepiej zakłamywać rzeczywistość. Rudnev słaby, Rudnev przereklamowany..... a tu już 11 bramek w lidze w 7 meczach. W pucharach też błyszczał bardziej niż wszyscy nasi napastnicy łącznie.
Siła Lecha to Rudnev, bez niego ten zespół traci z 30% siły ofensywnej. Jak jest bez formy albo uda się go wyłączyć (jak w Poznaniu) to Amica mizernie gra.
|
Wszystko prawda, tylko że moim skromnym zdaniem bez Rudniewa Amika traci jakieś 70% wartości jako drużyna.
Facet jest w niesamowitym gazie, statystyki podobne jak Frankowskiego w najlepszym sezonie. A w tym czasie Franek był napastnikiem wybitnym.
Jak się ma takiego snajpera, to można grać w naszej lidze nawet dość przeciętnie, ale i tak zdobywać po 3 punkty. Wczoraj Amika zagrała dobre 15 minut na początku, po czym zagrała tradycyjną kichę, pokazując tragiczną grę obronną. Potem niezłe ostatnie 5 minut drugiej połowy. W drugiej totalna kicha, ale pada kolejna bramka, potem z d.py następna (btw: ze spalonego) i jest po meczu. Amika pyka na luzie i bez presji wychodzi jej wszystko.
Pytanie tylko, jak długo można w naszej lidze zatrzymać takiego piłkarza. Teraz wszyscy już wiemy, że to nie przypadek i nie jednorazowy incydent w pucharach. Rudniew dojrzał piłkarsko, ciągle się rozwija i jest materiałem na solidnego napastnika na poziomie europejskim. Z szansami na regularną grę w Bundeslidze czy Primeira Division.
Facet ma 23 lata i na pewno chce się nadal rozwijać. No i zarabiać większe pieniądze. Nie interesuje go walka o LM z Amiką - tylko gra w lepszej lidze, w lepszym klubie. Myślę, że po dobrych występach w LE w zeszłym roku facet jest bacznie obserwowany, a jego obecna forma nie mogła pozostać niezauważona. Więc w zimie powinna pojawić się poważna oferta.
Rudniev musi się spieszyć, bo jeszcze jest uznawany za młodego piłkarza. Bardzo szybko można stać się Pawłem Brożkiem, królem własnego podwórka który ma określoną markę ale trudno mu odejść za granicę.
Amika ma spory zgryz. Bez Rudniewa nie ma mowy o walce nie tylko o MP, ale i o najwyższe lokaty. Cała gra zespołu jest oparta na tym zawodniku. Nie ma planu B, wartościowego rezerwowego który go godnie zastąpi. Z drugiej strony - jeśli Rutkowski dostanie za niego ofertę na poziomie 5-6 mln €, to raczej ciężko będzie odmówić.