|
Nie wiem dlaczego przenosi sie dyskusje o budzecie do innego tematu. To sa naczynia polaczone, ten budzet ma bezposredni zwiazek z trenerem, jego praca i wynikami.
Ale do rzeczy. Prawda dla mnie lezy po srodku - mamy sredniego trenera i srednich zawodnikow. Nie wiem czy proporcje rozkladaja sie 50/50, ale mysle, ze sa temu bliskie. I rozwoj druzyny bedzie nastepowal jesli obie te plaszczyzny beda wzmacniane. Przez wzmocnienie sfery szkoleniowej nie mam na mysli jedynie zatrudnienie kogos lepszego, ale takze budowe boisk treningowych, dobieranie wartosciowych sparingpartnerow, rozwoj infrastruktury klubowej, specjalistycznych sprzetow, dobry sztab szkoleniowy (myslicie, ze taki Helveg na lawce, ktory rozegral dzisiatki meczow w Serie A, w tym w Milanie, nie stanowi wartosciowego punktu Odense ? Smiem twierdzic, ze ma wieksze pojecie o taktyce niz Kazimierz Moskal).
Dlatego ewentualna decyzja o zwolnieniu Maaskanta nie moze byc podejmowania w oderwaniu od srodkow finansowych jakie Wisla bedzie mogla przeznaczyc na nowego szkoleniowca oraz dalszych planow rozwoju druzyny. Bo jesli na jego miejsce mialby przyjsc ktos z podobnym doswiadczeniem, a rzekoma budowa zespolu wygladalaby tak jak obecnie, to taka zmiana jest bezsensowna.
Kwestia druzyny. Ogranicze sie tylko do pozycji napastnika, o ktorej wiele razy pisalem, jeszcze przed sezonem, ze jest u nas stanowczo za slabo obsadzona. Dziwilem sie, ze wszyscy wciaz dyskutuja o lewym obroncu, pomocniku, a o ironio! ta najwazniejsza pozycja w druzynie, ktora w sposob wymierny moze decydowac o wyniku nawet w obliczu slabej gry calego zespolu, jest traktowana po macoszemu. I to jeszcze jak w Wisle byl tylko Genkov ! Po przyjsciu Bitona, nie wiedziec czemu, zapanowalo dziwne uspokojenie i euforia.
Przypomnijcie sobie co to znaczy miec dobrego napastnika. Za czasow Franka, Zurawia, Kuzby takich meczow jak obecnie Wisla tez rozgrywala wiele, slabych itp. Ale wtedy oni strzelali i wydzwiek spotkania byl zupelnie inny, a trener wznoszony na piedestal.
Zludzen co do Genkova wyzbylem sie po meczach Slaska z Lokomotivem. Te parenascie bramek strzelonych w tej chlopkowej lidze i druzynie teraz juz nic dla mnie nie znacza.
|