|
Tak więc uważasz, że nie było najmniejszej szansy zatrudnienia na takich samych warunkach lepszych graczy niż Lamey, Diaz, czy Jaliens? Czy Biton?
Że to "majstersztyk" Stana i Roberta nawet jeśli przyjąć, że mieli ograniczone fundusze? (bo pewnie mieli). Czy Baszczyński byłby gorszy niż Lamey? Śmiem wątpić.
Ja uważam, że na tych samych warunkach finansowych można było zatrudnić lepszych niż oni, bo gorszych to ze świecą szukać. Chyba tylko Kowalski. Jak dla mnie, błędy transferowe, które idą na konto sztabu szkoleniowego.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|