willow napisał(a):

To kogo ściągnięto? Lameya? Jaliensa? Diaza? To jest budowa bloku obronnego?
Jeden Jovanovic, który rokuje jakiekolwiek nadzieje, a reszta?
|
No i wracamy do dyskusji na temat pieniędzy. Bo niestety drogie dzieci: "tak krawiec kraje jak mu materii staje".
Nie ma żadnej budowy, jest wypełnianie dziur po roz.......u Basałaja. To było wtedy, kiedy z całego bloku obronnego został nam Kowalski, a ze sprowadzonych przez naszego genialnego prezesa piłkarzy przyzwoity okazał się tylko Chavez (choć i tak bez porównania do Głowackiego, Clebera czy Marcelo).
Nie rozumiem, jak chcecie oddzielić swoje wymagania wobec trenera od realnych możliwości finansowych? Tu nawet nie chodzi o odstępne, ale śmiesznie małe kontrakty piłkarzy w klubie.
Jaliens, Diaz i Lamey są OK na ligę polską. Nawet Bunoza może czuć się spełniony po meczu z Koroną. A że są żenujący w meczach z europejskimi średniakami? No, są. Dlatego przyszli za darmo lub za grosze, a zarabiają też niewiele.
Co więcej - jaka budowa, skoro u nas panuje polityka sprzedawania każdego kiedykolwiek? Budujemy schematy ofensywne wokół Meliksona, przychodzi oferta przed pucharami - wszystkie schematy możemy o kant d potłuc.
Do tego musi być wynik i to musi być TERAZ. Nie można eksperymentować, ogrywać młodych można tylko jeżeli nie ma innego wyjścia z powodu braków kadrowych, bo właściciel to jest starsza wersja Wojciechowskiego i nie znasz z nim dnia ani godziny. Przegrasz trzy mecze, to media robią z Ciebie debila, kibice pokazują swoje ADHD a Basałaj zaczyna szukać dupochronu. Ty zaś jesteś na lodzie.
Weź to pod uwagę w ocenie nie tyle Holendra, co każdego byłego i potencjalnego trenera naszej drużyny.