Ja tylko ws. faulu. Trzeba było mieć kontakt ze staniem na bramce, żeby to zrozumieć. Popatrzcie sobie spokojnie na powtórkę i obserwujcie cały czas co robi napastnik. Po akcji spokojnie spogląda na Pareikę i już całkiem naturalnie, stając w drugim kierunku (czyli sugerując przypadek i to, że to Estończyk na niego wpadł) staje idealnie na linii po której Pareiko będzie chciał się poruszać.
Faul jest bezdyskusyjny, ale podejrzewam, że sędzia mógł nie widzieć zamiarów napastnika - stąd mały błąd popełnił Estończyk, ponieważ może po prostu powinien paść na murawę. Tak jak jest napisane, bramkarz w piątce to "rzecz święta".
Żeby to przełożyć na murawę - wyobraźcie sobie taką sytuację. Mknie skrzydłem np. C. Ronaldo, na biegu mija jednego piłkarza, po czym drugi defensor (zakładamy hipotetycznie) jest pewny, że CR wypuści sobie piłkę do przodu i pokona go na dystansie. Więc ten nie patrząc się już CR, tuż przed Portugalczykiem niby przypadkowo zabiega mu drogę. Jest faul czy nie? Inna sprawa, że CR by się wygrzmocił i płakał przez 5 minut, ale nie o to teraz chodzi.