Toldo napisał(a):

|
Taaaa... Tonev wszedł z Wisłą na mocno zmęczonego już Jovanovica, po drugie to jak są kreatywni pokazał wspaniały Stlic w meczu z Wisłą. Czy on choć raz zagrał do przodu?Nie..Po trzecie mają równie krótką ławkę jak Wisła. Wołąkiewicz to nie to samo co Arboleda. Rudnev jest co najwyżej dobry, za chwilę ustalą, że jego pradziadek z piątej wody po kisielu był Polakiem i Smuda weźmie go do kadry. Popatrz komu strzela te bramki, potem się zachwycaj.
|
Tak, co najwyżej w skali europejskiej. Za to Genkov i Biton gdzie są przy Rudnevie?
Gdybyśmy mieli takiego Rudneva (szybszy i zwrotniejszy 3 razy od Bitona) to pewnie nie przegralibyśmy z Odense. On takich setek nie marnuje seryjnie.
No ale lepiej zakłamywać rzeczywistość. Rudnev słaby, Rudnev przereklamowany..... a tu już 11 bramek w lidze w 7 meczach. W pucharach też błyszczał bardziej niż wszyscy nasi napastnicy łącznie.
Siła Lecha to Rudnev, bez niego ten zespół traci z 30% siły ofensywnej. Jak jest bez formy albo uda się go wyłączyć (jak w Poznaniu) to Amica mizernie gra.