-ja123- napisał(a):

|
Możdżeń się przyznał, że dotknął piłki przy pierwszym golu. Tak więc gol na 1:0 też ze spalonego.
|
Gówno się przyznał - powiedział ze chyba tak bo chciał mieć asystę zaliczoną. Na powtórce widać że jezeli nawet ja musnął to i tak nie zmienił jej lotu więc bramka jak najbardziej prawidłowa.
Wogóle widze ze zajebiście się pocieszacie że LEch to Lech tamto a jak przychodzi Odense to jest lament że sądzia pseudo faulu na Parice nie gwizdnął - a o karnym Chaveza nikt nie mówi ...
To samo dzisiaj - karne mogły być i dla Lecha (ręka Norambueny) i dla Jagi (końcówka meczu). Sądze meczu nie wypaczył niezależnie od tego czy wam to humor poprawi czy nie ...
Podoba mi się spostrzeżenie pitera
- Lech strzelonych 17 !!
- Wisła strzelonych 4 ...
w formie 'obrazkowej'
Lech
o o o o o o o o o o o o o o o o o o
Wisła
o o o o
z czym do ludzi ... ?
Można albo szukać dziury w całym u rywala albo zacząć cokolwiek samemu prezentowac - po w lidze i w pucharach jest nędza ...
Najgorsze jest to że wcale nie można mówić o braku zaangażowania czy olewce - brakuje po prostu umiejętności i dobrego ustawienia taktycznego
I szczęśliwy udany mecz Lechem tylko przeszkodził - bo zaciemnił obraz bezradności jaki prezentujemy ...