Charlie napisał(a):

|
Można wpuścić nawet Bunozę do przodu i też będzie wysunięty, problem w tym, że nic nam to nie da. Małecki już grał ze Śląskiem jako napastnik i efekt widzieliśmy. Typowej dziewiątki jak Biton, czy Genkov nie da się tak łatwo zastąpić zawodnikiem, który przeważnie gra z boku. I nie rozśmieszaj mnie z Boguskim - gość, który rozegrał pare minut przez kilka miesięcy nagle miałby nas zbawić?
|
Nie, Biton nas zbawił. Dlaczego Boguski rozegrał kilka minut? Bo treneiro żeby zrobić zmianę to musi dostawać w dupę. Wpuszcza Gargułę bo tak mu menago podpowiada, a Garguła powinien wracać do Bełchatowa. Ile on ma lat? Bo perspektywicznym raczej ciężko go nazwać. Boguski ma dwadzieścia kilka lat i pamiętam że w piłkę grać potrafi tylko musi grać a nie obserwować z trybun jak Garguła wchodzi i dostaje kanał 10 m od własnej bramki. I co Ty gadasz o "klasycznej dziewiątce"

to jakiś szyfr? Pamiętam jak Radek Kałużny nagle przeobrażał się w "klasyczną dziewiątkę" w mgnieniu oka, wystarczyło że pobiegł do przodu i kręcił się w okolicach stoperów.
Małecki to trochę rycerz bez głowy ale nawet taki byłby efektywniejszy od Bitona. Brak zmiany po przerwie to błąd który kosztował na przegraną. Każdy zamiast Bitona by tą setkę wykorzystał, no może poza Kirmem, którego też bym zmienił w przerwie.