1q2 napisał(a):

No dobra...módlmy się żeby wujek Cupiał uwolnił nas od tego nieudacznika...Jutro wstaje i czytam ze go już tu nie ma!Nie ma innej opcji.
Wielka Wisła tylko bez Maaskanta(i bez Małeckiego)!!
|

A co Małecki znów wczoraj mecz zawalił ?
Maaskant ma teraz czas na reakcję, jak jej nie będzie to wyników też nie będzie. Z Lechem wygrywaliśmy 1:0 i zamiast strzelić drugą to sobie grali w dziada na ich polu karnym. Później kiedy jest konieczność przyciśnięcia i strzelenia bramki to żaden nie ma pomysłu jak to zrobić. A niewykorzystane szanse sie zwyczajnie mszczą, tego sobie nikt nie wymyślił tak poprostu jest.
Wczoraj Maskant zachowywał się jak Janas w Niemczech, wstyd się do tego przyznać.
pit5791 napisał(a):

Dlaczego piszecie, że wszystkie bramki to wina obrony.
Pierwsza bramka to wina Sobola, kto podaje na 2m przed własnym polem karnym!
Denerwuje mnie też ciągle podkreślanie braku zgrania!!
Przecież Chavez z Jaliensem i Pareiko grają już razem 7-8 miesięcy!!
A najbardziej zgranymi zawodnikami w naszej drużynie jest Melikson i Iliev - ile razem ze sobą grają?
Czy lepsze zgranie spowoduje, że Biton zacznie grać tak jak Ailton czy Utaka, albo Radek Sobolewski zacznie grać tak jak Manduca czy Jemba-Jemba?
A może nasz trener potrzebuje ilu jeszcze lat zdobywania doświadczenia, żeby zauważać, że gdy przeciwnik, gra dzide do przodu i jego jedyny napastnik niemiłosiernie jeden-na-jeden ogrywa naszego stopera, aby pomyśleć może nad jakąś asekuracją.
|
Sobolewski nie podawał do Nuneza, to chyba oczywiste dla średnio rozgarniętego obserwatora. Będąc wczoraj najlepszy w Wiśle. Dlatego na żadną dżembe bym go nie zamienił. Co do braku zgrania, jak ktoś jest słaby to się może zgrywć 20 lat a i tak będzie się kopał po czole.
Na lige zostawił bym Pareike, Chaweza, Palica, Meliksona i Ilieva reszta ława.