Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7827
Stary 16.09.2011, 12:35
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Wiele słów to prawda, ale to nie jest tak, że z każdą grupą piłkarzy da się osiągnąć to samo. Wydaje mi się, że wiele osób przecenia nasz potencjał ludzki i stąd te narzekania, a także teksty w stylu, że Odense to poziom Ruchu, a Apoel ogórki (w tym drugim przypadku nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, ze cypryjczycy byli tak naprawdę najmocniejszym przeciwnikiem, jakiego mogliśmy wylosować). Tak jak piszesz, nie wiemy również czy to już prawie wszystko na co nas stać, czy w tych ludziach, których mamy, drzemią jeszcze jakieś możliwości. Jest całkiem prawdopodobne, że nie staneliśmy w miejscu tylko osiągnęliśmy właśnie maksa albo, że nawet jeśli maks to nie jest i coś da się poprawić, i tak progres nie wystarczy do wygrywania w takich meczach jak wczoraj. Czego poza tym możemy oczekiwać, gdy gramy bez napastników, a ci, którzy byli całkiem skuteczni w poprzednim sezonie, dzisiaj rażą nieporadnością... Obrona jest taka jak zawsze, ale to osobny temat.

Wracając do meczu z Odense, ja się go bardzo bałem. Bałem się starcia z mocną, dobrze zorganizowaną drużyną, która nie zagra z nami otwartej piłki, tylko wejdzie w naszą rolę z poprzednich meczów pucharowych. I stało się, Duńczycy obnażyli nie tylko naszą słabość ale i całej krajowej piłki. Polskie drużyny mają szansę wygrywać w pucharach nawet z teoretycznie silniejszymi drużynami, ale tylko wtedy, gdy mogą grać z kontry. W sytuacji, gdy walczymy z kimś na porównywalnym poziomie i musimy sami prowadzić grę, zaczyna być ciężko. Przy okazji wczoraj nasz duński przeciwnik pokazał nam jak wygląda prawidłowo realizowana defensywna strategia oparta na agresji, przechwytach i szybkich kontrach. Czyli to co my sami mieliśmy grać w zamierzeniach Maaskanta w eliminacjach do LM.
Powiem Ci tak:
Jeśli masz rację twierdząc, że osiągnęliśmy z tymi ludźmi maks, to ja jestem przerażony.
Bo to oznacza, że cała nasza wizja budowania drużyny i polityka transferowa to jedna wielka porażka.
Aż mi się nie chce w to wierzyć.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując