kot napisał(a):

|
Z obecną obroną Wisła nie ma przyszłości. Cleber, Marcelo, Głowacki, Baszczyński a nawet pechowy Jop to luminarze piłki, przy obecnych obrońcach Wisły. Obrona jest największą zakałą i hamulcowym ofensywnej Wisły. Myślę, że Czekaj z Jovanovicem i Bunozą, zagraliby dzisiaj lepiej i przez to zespól stworzyłby więcej sytuacji w ofensywie. Niestety, także Pailić czy Diaz, to nie nominalni obrońcy. Co jak co, ale ze wszystkich negatywnych dzisiaj obrońców, zagraniczniak Lamey nie powinien już nigdy, odbierać miejsca w obronie Jovanowicovi czy jakiemukolwiek wręcz Polskiemu obrońcy, gdyż uwłacza to wszelkim zasadom, nie mówiąc o tej, że zagraniczniak, powinien być lepszy nie tylko od Polaka, ale i od Eskimosa także .
|
Co do Jovanovicia się zgodzę, ale to nie obrona jest największą zakałą Wisły. Tylko środek pola. Wczoraj nie istniał on w ogóle. Nie był kompletnie zaangażowany w obronę. Jest tym samym zbyt łatwo "przechodzony" przez rywali. Na palcach jednej ręki można policzyć akcje wyprowadzone do ataku przez środek. A tak poza tym chciałem zapytać kolegów, z którymi toczyłem "zażartą dyskusję" kilkadziesiąt godzin temu:
GDZIE SĄ OBROŃCY PAREIKI

?