|
Ludzie, opamiętajcie się.
Kim jest Patryk Małecki, żeby w ciągu kilkunastu dni rozbić taki monolit, jakim byli do tej pory kibice Wisły?
Przecież to jest żenada. My się kłócimy a gość wchodzi na najwyższy poziom samozajebistości, bo jest w centrum uwagi kilkudziesięciotysięcznego tłumu...
Wiecie, co dla niego byłoby najgorsze?
Olewka. Traktować go jak powietrze. Ignorować.
Tymczasem wczorajszym niepotrzebnym gwizdaniem, część kibiców utwierdza go w przekonaniu, jaką jest gwiazdą, a z drugiej strony północna swoim skandowaniem daje mu legitymację do dalszych tego typu wybryków...
W imię czego?
Małeckiego nie będzie na tym świecie, nas nie będzie na tym świecie, a Wisła będzie trwać dalej w sercach tych, co przyjdą po nas
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|