|
Dlaczego Wisła jest taka słaba?
1. brak obrony i bramkarza - Jaliens, Paljic i Lamey nie nadają się do Ligi Europy - są zwyczajnie za słabi. Chavez, akurat rozegrał słaby mecz, ale zwykle jest dobry w defensywie, gorszy w wyprowadzaniu - myślę że dałby radę gdyby miał obok siebie klasowego obrońcę. Bramkarz zawalił już mecz z APOELEM, wczoraj puścił kolejne szmaty. Niepotrzebnie protestuje jak jest piłka w grze, zamiast bronić - tak straciliśmy drugą bramkę.
2. brak napastnika - przydałby się ktoś taki jak nowy napadzior Legii - napastnik silny, zadziorny, dobry technicznie, umiejący się zastawić, odegrac z klepki, przebojowy, z dobrym strzałem i insynktem, inteligentny. Niestety Biton i Genkov mają może góra połowę tych cech.
3. Z takimi pomocnikami jak Kirm i Małecki nic sie nie wywalczy - oni są zbyt przewidywalni, miotają się, robią jakieś kółeczka, mają dużo strat, czasami nie wiedzą co zrobić z piłką. Bramka strzelona szczęśliwie przez Kirma (bramkarz przeciwników to fajtłapa rzeczywiście) tuszuje trochę obraz jego słabej gry.
4. Wisła nie potrafi wykonywac stałych fragmentów gry.
Wisła ma tak naprawdę tylko 3 dobrych piłkarzy - reszta jest zwyczajnie za słaba na puchary. Są nimi:
Melikson, Iliev, Nunez
może jeszcze Jovanovic, ale trzeba by go zobaczyc w akcji.
|