vote-for-mikey napisał(a):

Ivory - do synagogi i do Jahwe. Gwoli ścisłości 
Co do meczu - walczyli. Pokazali, że mają jaja. Sędzia żenujący, chyba wysoki kurs franka padł mu na łeb. Asystenci nie lepsi.
Przy odrobinie szczęścia mogło być 3:0 dla nas. Zagrali ambitnie do końca i za to brawa. Z takim zaangażowaniem jak w drugiej połowie może być tylko lepiej.
|
Oj tam oj tam
Po pierwszej polowie przypomnial mi sie mecz z Lechia ale w drugiej polowce zobaczylem Wisle z zebem WALCZACA o KAZDA pilke, widac ze chlopakom naprawde zalezalo. Druga bramka ewidentnie podlamala naszych.
Coz zrobic, trzeba przelknac ta gorzka pigule i jechac dalej na wozku ale nie tym z pierwszej polowy tylko tym z drugiej
