Byku napisał(a):

|
Musimy troche prze.......ić zanim się czegoś nauczymy!
|
Pytanie brzmi: kto ma się uczyć? Dyrektor sportowy, który ma za sobą spore doświadczenie w klubie i lidze o wiele silniejszej niż nasza? Trener, który na pewno nie będzie krakowskim Fergusonem i odejdzie w którymś z najbliższych sezonów? Zawodnicy, z których większość to gracze na finiszu kariery lub wypożyczeni na pół roku? Prezes Basałaj, który jeśli nie będzie wyników nie będzie niezatapialny i zawsze może zostać zwolniony? Nadprezes, który daje jasno do rozumienia, że nie zamierza pakować w klub pieniędzy jak leci?
Jeśli KTOKOLWIEK ma się czegoś uczyć, to może być to korzystne dla klubu tylko i wyłącznie w wypadku, jeśli ci "uczniowie" będą z nim związani dłużej niż przez chwilę. Bo kibice byli, są i będą. Dla nas jest to jedynie lekcja pokory. Kolejne doświadczenia kibiców nie sprawią, że piłkarsko klub będzie coraz lepszy.
Bo powiedzcie szczerze. Jaki wpływ będzie miała dzisiejsza porażka z Odesne czy ostatnia z Apoelem na poziom sportowy drużyny, jeśli jej kształtu nie będą tworzyć ludzie, którzy te porażki ponieśli?