Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7698
Stary 15.09.2011, 23:00
Tak tragicznej gry Wisły dawno nie widziałem. To był prawdziwy koszmar - drużyna grała zupełnie bez pomysłu, bez wiary we własne umiejętności, ospale. Trener zagubiony jak dziecko we mgle. Kibice obrażający się nawzajem. Masakra.

Trzeba sobie jasno powiedzieć - jesteśmy najsłabszą drużyną Ligi Europejskiej i nie zasługujemy na grę w tych rozgrywkach. Skoro ze słabeuszami z Odense gramy tak fatalnie, to strach pomyśleć co będzie dalej.

To, co dziś wyprawiała nasza obrona to był sabotaż. Natomiast to, co dziś wyczyniał Kew Jaliens uprawnia do jednego komentarza: kończ waść, wstydu oszczędź. Jak facet, który grał w kadrze Holandii prezentuje taki poziom jak dziś, znak że trzeba powiesić buty na kołku.

W zasadzie nikt nie grał nawet przyzwoicie. Próbowali Meleks, Kirm i Iliew - ale to były pojedyncze zrywy, brak było jakiejkolwiek regularności. Biton w ataku wyprawiał niesamowite rzeczy - tak marnować setki umiał w Polsce do tej pory jedynie Nędza-Włodarczyk.

Ale najgorsze z tego wszystkiego było zachowanie naszego trenera. Pal sześć, że drużyna jest słaba pod względem kondycyjnym, że nadal nie ma w tym widocznej myśli taktycznej. Nie, dziś nasz treneiro po prostu odleciał. Świadczy o tym wypowiedź pomeczowa:

Cytat:
W drugiej połowie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie grać z dobrą drużyną, która z dobrze walczyła Villareal. Musimy jednak grać znacznie lepiej niż w pierwszej połowie. Dokonałem kilku zmian, ale to nie wystarczyło na odniesienie zwycięstwa. Czeka nas jeszcze kilka ciekawych meczów.
Dobrą drużyną? Odense to zespół klasy Ruchu Chorzów. Dokonał zmian - jak mecz był przegrany, nie wiem czemu czekał z nimi do 82 minuty. A zmiana Diaza na koniec była przegięciem. "Ciekawe" nas mecze czekają, w to nie wątpię.

Ja jestem wkurzony, ale nasz Nadprezes musi być wk.wiony na maksa. I naprawdę nie wiem, jak długo jeszcze wytrzyma. Maaskant testuje cierpliwość Cupiała i to się chyba źle dla niego skończy.

PS. Specjalne pozdrowienia dla szóstki sędziowskiej. Patałachy jakich mało. Nie wypaczyli wyniku, bo graliśmy do d.py i nie zasłużyliśmy nawet na remis. Ale gwizdali ewidentnie pod drwali z Danii, a przy bramce na 2-1 był ewidentny faul na Pareice. Ja rozumiem, że promujemy niepełnosprawnych, ale postawienie ociemniałego pod naszym polem karnym w roli "eksperymentalnego", szóstego sędziego było poronionym pomysłem.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując