River napisał(a):

Puchary dzis sie dla nas skonczyly. Pozostale 5 spotkan jest o honor bo nie nalezy miec zludzen, ze z tej grupy wyjdziemy. W nastepnych meczach gramy o to by nie skonczyc fazy grupowej z 6 porazkami. Bedzie ciezko.
Nie mamy druzyny na puchary i za rok tez jej nie bedziemy miec. Skad ta pewnosc? Bo za rok odejdzie paru zawodnikow, ktorym koncza sie kontrakty wiec nic na nich nie zarobimy. Trzeba bedzie znow latac braki a przy braku funduszy bedziemy znow sciagac za darmo lub z wypozyczen. Znow bedzie zgrywanie i budowanie 11 od nowa. Czyli na cuda nie ma co liczyc.
Te puchary wyjda nam bokiem bo sily trzeba bedzie dzielic miedzy LE a lige co sie musi odbic na wynikach w lidze.
Kolejny raz sie potwierdzilo, ze nie mamy obrony, ze Kirm (mimo bramki) to slaby zawodnik, ze Maaskant wyczynia jakies dziwne rzeczy ze skladem (czemu Lamey w podstawowym skladzie a nie Jovanovic?), ze nie mamy jaj i lubimy sie sfrajerzyc w pucharach.
Pareiko niestety ale mam wrazenie, ze jest coraz gorszy. Niby ma na rece ale i tak wpusci. Jaliens jest tu na emeryturze. Chavez chaotyczny i ostoja to jest co najwyzej w naszej marnej lidze.
Mecz w Poznaniu byl wypadkiem przy pracy. Nie ma sie co oszukiwac. Dzisiaj znow wiekszosc meczu to byl dramat. Cala I polowa i ostatnie 15 minut. Tragedia. Do tego nasze bledy i tak naprawde sami sobie strzelamy bramki.
Z perspektywy czasu trzeba powiedziec sobie szczerze, ze dobrze, ze ominela nas LM bo bylby po prostu wstyd.
|
Nic do dać nic ując. Gdzie my do LM? Ludzie opamiętajmy się
