Cytat:
Otwartego futbolu raczej nie ma co grać.
|
Czemu nie? Mamy grać jak z APOELEM w rewanżu licząc na szczęście i dobrą dyspozycję obrońców? Jakoś nie przypominam sobie, żeby Lech rok temu bronił się
kurczowo w meczach z Juve czy Man City.
Przez takie myślenie możemy przegrać już przed wejściem na murawę. Po prostu trzeba wyjść i grać swoją piłkę, nieważne z kim i gdzie. Skończy się 5:0 dla przeciwników po ładnej naszej grze? Lepsze to niż dostanie brameczki w 88 minucie i przegranie meczu w katastrofalnym stylu.
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...wiadomosc.html
Jak widać Cupiał też ma dosyć takiej gry na 1:0. Wisła powinna zacząć grać swoje, wyrabiać swój styl, wychodzić na boisko mając przekonanie że jest lepsza. Nie można srać w gacie na myśl o Twente, Fulham czy nie wiem kim innym, cofać się i liczyć na najłagodniejszy wymiar kary. Mam nadzieję, że to co widziałem w meczu z Lechem to dopiero początek, a dzisiaj będzie kolejna odsłona lepszej, grającej piłką Wisły.