Cytat:
|
Obniżka stawek podatku dochodowego od osób fizycznych z 19, 30 i 40 proc. do 18 i 32 proc. oraz ścięcie składki rentowej do 7 proc. wynagrodzenia brutto pozostawiło w portfelach Polaków więcej pieniędzy, ale uszczupliło dochody państwa. Resort finansów wyliczył, że obniżka pozbawiła w 2009 roku budżet państwa ok. 8 mld zł. Dodatkowo cięcie składki spowodowało, że przy pensji brutto zbliżonej do średniej płacy w Polsce w 2008 roku w granicach 3 tys. zł miesięcznie pracownik zaoszczędził przeszło 140 zł w ciągu roku. Na to wszystko nałożył się kryzys, polską gospodarkę dotknęło spowolnienie, wpływy do budżetu spadły więc jeszcze bardziej. Rząd musiał pożyczyć więcej, niż pierwotnie zamierzał, i to o około 80 mld zł. Musiał znaleźć nabywców na papiery, a by ktokolwiek zechciał je kupić, musiał zaproponować wyższe oprocentowanie. Skutek był taki, że według Eurostatu deficyt finansów publicznych wzrósł z 3,7 proc. w 2008 roku do 7,3 proc. w 2009 roku.
|
http://www.ekonomia24.pl/artykul/695...olsce.html?p=1
Tak pod rozwagę Drozda, który wciąż i wciąż powtarza jak mantrę hasła o zadłużaniu Polski na potęgę przez obecny rząd... Co poniekąd w pewnym stopniu jest prawdą, ale...
...zastanawiałeś się kiedyś skąd ten dług się wziął i czy jest kwestią działań tylko jednego rządu i tylko jego (w oderwaniu od sytuacji makroekonomicznej na świecie)?