el Nuero napisał(a):

może i tak, ale mam wrażenie, że z sędziów piłkarskich robi się jedyne osoby na świecie, a nawet w całej galaktyce którym wolno się pomylić lub "pomylić". Przesadzam? Jeśli pomyli się pilot samolotu lub maszynista pociągu - może zginąć on sam i wielu ludzi wraz z nim. Teoretycznie sytuacja arbitrów jest inna, jednak skandaliczne sędziowanie może doprowadzić nawet do zamieszek na stadionie, a nikomu nie życzę powtórki z wydarzeń na Heysel.
|
No chyba się trochę zagalopowałeś. Rozumiem, że piłka nożna jest dla niektórych bardzo ważna, ale zrównywanie odpowiedzialności pilota samolotu z sędzią piłkarskim jest lekką przesadą.
Ponadto trudno też uzasadnić odpowiedzialność sędziego za ewentualne zamieszki na stadionie. W podanym przez Ciebie przykładzie winę ponoszą wyłącznie organizatorzy, którzy nie zadbali o bezpieczeństwo na Heysel.
Zasada jest prosta- sędzia, jakkolwiek by nie wypełniał swoich obowiązków, jest nietykalny. Jeżeli zawodnik nie potrafi tego uszanować, to powinien sobie poszukać innego zawodu.