|
są takie kierunki nawet na krakowskich uczelniach z których wylatuje 50% studentów i nikt tragedii nie robi. Dlaczego akurat jest inaczej ze wspomnianą ekonometrią? bo tak jak napisałeś UEK chce zarobić. i są dwa wyjścia z tej sytuacji: profesor zmienia podejście i robi łatwiejsze egzaminy ale tylko 3 terminy albo uczelnia bierze się za przestrzeganie regulaminu i wywala (w praktyce warunki) studenta.
Zgodnie z nową ustawą ma się to zmienić. I nie można też wylewać dziecka z kąpielą. jeżeli całkowicie rozgraniczymy wykładowców i naukowców to student nie będzie miał do czynienia z praktykami a to może tylko zaszkodzić.
magisterka powiązana z pracą jest tak rzadka jak 100% zdawalność u prof. Osielawskiego. a co z resztą? tak naprawdę to pisanie nic nie daje zostało bo nikomu isę tego zmienić nie da.
Tylko że tych prywatnych jest tyle ile palców u jednej ręki. A najgorsze jest to, że wszystkie chcą wprowadzić zmiany aby były finansowane z budżetu. co moim zdaniem jest grubą przesadą.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|