może i tak, ale mam wrażenie, że z sędziów piłkarskich robi się jedyne osoby na świecie, a nawet w całej galaktyce

którym wolno się pomylić lub "pomylić". Przesadzam? Jeśli pomyli się pilot samolotu lub maszynista pociągu - może zginąć on sam i wielu ludzi wraz z nim. Teoretycznie sytuacja arbitrów jest inna, jednak skandaliczne sędziowanie może doprowadzić nawet do zamieszek na stadionie, a nikomu nie życzę powtórki z wydarzeń na Heysel.
Los cracovii jest mi całkowicie obojętny - a nawet więcej, mam z nich niezłą polewkę. Jednak, jeśli chodzi o sędziów, stosowałbym wobec nich bardzo konkretne, nawet surowe kary za wykroczenia (no bo skoro można ukarać klub, kibiców, trenera, piłkarzy grających czy rezerwowych - to dlaczego nie można patałacha z gwizdkiem?).
PS. Najsurowszą karę przyznałbym niejakiemu Rileyowi za pewną "pomyłkę" w Atenach - największy, usmolony kocioł na samym dnie piekła...
