Cytat:
|
Kolejnymi MP nie ma się co jarać, ta liga jest słabiutka, nie ma drużyny, która potrafiłaby zagrać równo nawet jeden sezon. APOEL ma taki sam budżet jak my, a broniliśmy się przed nimi jak przed mistrzem Premier League co najmniej. Równie dobrze mogło być 0-2 u siebie i 0-4 na wyjeździe i wcale nie byliby co niektórzy zaskoczeni. Popatrzcie na statystyki. Poza meczem z Lechem gramy antyfutbol, Melikson dostaje kontuzji i nie ma gry w ogóle.
|
Myślę, że nie chodzi tu o budżet, a raczej o wykorzystanie go. Skoro Cypryjczycy mają taką samą (albo może nawet ciut niższą) kasę do wydania, to pozostaje inne pytanie: dlaczego oni ściągają takich dobrych piłkarzy, ambitnych, a u nas to mimo wszystko przychodzą "resztki z obiadu"? (darujcie sobie przykład Meliksona...)
Tak, na Wiśle "mistrzostwo Polski" to jest nic, obowiązek, Puchar Polski traktujemy jak ciężar, niepotrzebny balast- głupota!
Zachowując odpowiednie proporcje: Copa del Rey w Hiszpanii też nie jest zbyt popularne i cenione, a jednak Barcelona stara sie co rok sięgnąć i po to trofeum. A u nas? PP- ble, Mistrzostwo- nic wielkiego...
Słaba liga? To pokażmy, że jestesmy ponad innymi wygrywając co się da na krajowym podwórku i błyśnijmy w Europie!
Dziwiło mnie lekceważenie APOEL-u (cieszę się, że wygrali w LM i życzę im dalszych dobrych wyników- szcz. pozdrowienia dla "ekspertów"), mam nadzieję, że to się już nie powtórzy w przypadku LE.
Mecz z Lechem daje nadzieje, że jutro nie polegniemy z kretesem, że coś zdziałamy. Liczę, że zobaczymy trochę akcji Meliksona, Ilieva i jeśli Kirm wejdzie to w końcu coś wykorzysta; po przerwie wpuścić nabuzowanego Małego, poszarpie... Oczekiwania spore, ale podejdźmy do tego spokojnie.
WSPÓLNIE- piłkarze i kibice, razem!
Zróbmy wszystko, by tej jesieni mówiło się o chlubie w odniesieniu do Wisły. (Bo czasem mam wrażenie, że w Wiśle siedzi jakiś kompleks, problem pt. "europejskie puchary".)