Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7579
Stary 14.09.2011, 14:03
Gradzik napisał(a):Wyświetl post
Kolejnymi MP nie ma się co jarać, ta liga jest słabiutka, nie ma drużyny, która potrafiłaby zagrać równo nawet jeden sezon. APOEL ma taki sam budżet jak my, a broniliśmy się przed nimi jak przed mistrzem Premier League co najmniej. Równie dobrze mogło być 0-2 u siebie i 0-4 na wyjeździe i wcale nie byliby co niektórzy zaskoczeni. Popatrzcie na statystyki. Poza meczem z Lechem gramy antyfutbol, Melikson dostaje kontuzji i nie ma gry w ogóle.
Gradzik napisał(a):Wyświetl post

Jaliens jest doświadczony i powinien grać równo.
Wilk jest pomocnikiem a nie napastnikiem i ma piłkę umieć rozgrywać.
Sobolewski - ja też jestem wojownikiem, może Stan mnie zatrudni. Ludzie, dzisiaj wojownik w pomocy jest ogrywany niemiłosiernie, piłka ewoluuje, jest coraz szybsza, a europejskie średniaki grają coraz lepiej technicznie.
A Ja będę się „jarał” każdym mistrzostwem Wisły, a Ci co tego nie potrafią zwyczajnie wiele tracą. No cóż są tacy co ich nie „jara” kino czy książka i nie „jara” ich wiele rzeczy, ich problem i ich strata, ot życie im umyka. Powtórzę, każde Mistrzostwo Polski mnie cieszy i zawsze cieszyć będzie, ot wprost nie mogę się doczekać kolejnego.
Z Apoelem było 2-3 w dwumeczu, a nie jakieś enigmatyczne 0-2, czy 0-4 …oj niektórzy to się nie mogą pogodzić z faktami. Zaś mogło to być 1-2 na wyjeździe i nasz awans do LM. Zaś statystyki są takie że w pierwszym meczu Apoel miał zero (0) sytuacji bramkowych, no ale przecież powinien wygrać 2-0, jakim cudem ? No powinien bo tak chcą nasi niby-kibice.
Rozumiem że jak wygrywaliśmy z Legią 4-0 to też był „antyfutbol”, na polemikę z takimi tezami zresztą w istocie szkoda czasu.
Jaliens ostatnio właśnie gra równo i dobrze.
Wilk tak jak Sobol to def. pomocnicy jakby ktoś nie zauważył.
Generalnie smutny jest los wiecznego narzekacza… no bo MP nie cieszy, bramki dla Wisły też nie cieszą (bo albo fartem albo „antyfutbol”), oj smutny jest los …smutasa.
Na szczęście to kwestia wolnego wyboru. Ot bo można zarówno „jarać” się kolejnym MP i cieszyć z każdego zwycięstwa jednocześnie widząc niedostatki drużyny i kolejne rzeczy do poprawy jej gry. Tyle że to dotyczy tych co potrafią połączyć jedno z drugim, czyli jednak nie smutasów.
Ostatnio edytowane przez milosz : 14.09.2011 o godz. 14:08.
Odpowiedz cytując