Wojtas napisał(a):

|
a no sory bylo takich dwóch co mowili ze nie damy im rady,ale oni wlasciwie zostali przez wrzechwiedzace media i nas praktycznie zywcem zjedzieni- za te slowa(slowa prawdy).
|
Ano nic nie rozumiesz. Otóż nie rzecz w tym że Apoel był faworytem, a był bo ranking drużyn i lig na to wskazywał, tylko że Pan Gmoch stwierdził że będzie mu kibicował podobnie Kosowski (Kosiarka zresztą kilka razy mówił co innego). Kamil jako były piłkarz Wisły nie powinien w żadnych okolicznościach mówić że nie damy rady nawet gdybyśmy grali z Barceloną czy Realem, bo tego się zwyczajnie nie robi. Raz psuje morale drużyny, a dwa to jest sport. Powinien powiedzieć faworytem oczywista jest Apoel (załóżmy Barcelona czy inny Real), ale wygra Wisła bo jej kibicuje, że rozum jedno a serce drugie itd. i rzecz jasna serce ważniejsze bo na tym polega sens bycia kibicem. Gmoch(Legia) i Kosiarka(Apoel) się skompromitowali swoją małostkowością i tyle. I nie ma to nic wspólnego z wiedzą piłkarską, bo wielu twierdziło że Apoel jest faworytem, (w tym rózni komentatorzy i ... i moja skromna osoba i ...mnie podobni) ale sianie defetyzmu i kibicowanie mu (Apoelowi)to zwyczajne świństwo. Jak Legia grała z Szachtarem Donieck to w mediach nikt nie głosił że na pewno wygra Szachtar, tylko mówiono że owszem faworytem jest zespół z Ukrainy ale ... wygra Legia bo reprezentuje Polskę i będziemy jej kibicować. Teraz zaś tak jak Mistrzostwo Polski zostało zdobyte wbrew mediom warszawskim i dziennikarzom/kibicom innych klubów (w tym zwłaszcza Amice), tak i nasze zwycięstwa w pucharach bardzo ich bolały. Transmisje w TV prowadzili byli piłkarze Legii i to jeszcze grający w Apoelu i puste gadanie że byli za Wisłą było widać po tym jak nasza drużyna strzeliła bramkę na 2-1, jakoś Kowalczyk nie krzyczał ze szczęścia...Nie czarujmy się …gramy i wygrywamy dla siebie...zaś różne Gmochy nam zwyczajnie źle życzą i nie ma to nic wspólnego z wiedzą piłkarską, bo nikt nie podważał pozycji rankingowej obu klubów. No tyle że za rok, a raczej być może dwa/trzy ... to może już My będziemy faworytami...tyle że nie dla Gmocha i Kosowskiego.
PS. Swoją drogą to czasami mam takie wrażenie że na tym forum mamy tu paru Gmochów, co to źle znoszą nasze zwycięstwa ...czyli jak my strzelamy bramkę to fartem, a jak rywal to dlatego że jest lepszy. No ale to tylko wrażenie, bo przecież nasi wieczni malkontenci też kibicują Wiśle. Prawda !?

.