Typowe przemówienie polskiego polityka. Sloganowe,oderwane od rzeczywistości. Niemcy już dali sygnał,że są gotowi na bankructwo Hellady. Teraz wypada tylko czekać kiedy to nastąpi. Zobaczą jakie to konsekwencje(rzeczywiste) dla gospodarki niemieckiej przyniesie, i po konsultacjach z Sarkozym dogadają się do co Portugalii, Hiszpanii,Włoch itd. Jak będzie się tym dwóm krajom opłacać utrzymywanie strefy euro to ją utrzymają,ale pewnie zawęża ją do kilku krajów. Tak biedny, z przerośniętą administracją, bez technologii, infrastruktury, kraj jak Polska nie będzie miał żadnych szans aby być nawet branym pod uwagę przy wejściu do euro. Polska w strefie Euro to mniej więcej jakby sobie robili powtórkę z Grecji. Do tego dochodzą Brazylia,Indie,Rosja, które z tego co było już wiadomym od dawien dawna zaangażują się w dług poszczególnych krajów Unii. Sprawy zadłużenia to nie rozwiąże, ale odsunie na pewien czas. Pytanie tylko jakie kraje mają największe szanse na gotówkę z krajów BRIC? Na pewno te co nie mają przerośniętej administracji, są rozwinięte i dają realne szanse na wykup później swoich długów. Tak czy siak, optyka zmieniła się całkowicie a Unia skompromitowała się do cna. Polityczny i gospodarczy bankrut, który bez gotówki z zewnątrz długo nie pociągnie. A i żeby nie było,że reformy będą takie same z siebie. Nie,Unia się zreformuje ale pod dyktando krajów BRIC. Teraz one rozdają karty.
A i żeby nie było,że bankructwo Grecji oznacza dla niej nowe otwarcie. Nie, to oznacza dopiero początek gigantycznych problemów. Premier Erdogan, patrząc z okien swojego gabinetu na pewno będzie nad tym rozpaczać

Tak samo jak Australia,która organizuje 8 i 9 października w Atenach,konferencje "Australia needs..." Co lepszych zgarną czym szybciej a ci pewnie będą chcieli uciec,Grecja na tym nie skorzysta bynajmniej i ciężej jej się będzie odbudować. Ale co szukać w kraju, w którym premier, zamiast mówić o kolejnych rozwiązaniach obecnej sytuacji, mówi, że odpowiedzialność za obecną sytuacje ponoszą poprzednie ekipy. A tak przemawiał w Salonikach w tą sobotę. Od gościa wszyscy oczekują jaki ma plan aby wyjść z tej pętli a on sypie oskarżeniami. Puste gesty i slogany nikogo nie interesują. A jak on nie ma nic innego do powiedzenia? Planu nie ma. Koniec. A nie, plan jakiś jest. 40 euro od metra kwadratowego,nowy podatek od nieruchomości. Tylko kto to będzie płacił jak nie ma pracy i kasy,tego już nie wyjaśnił. Tym bardziej,że Grecka Federacja Nieruchomości już teraz alarmuje,że ma wielki problemy ze ściągalnością opłat.