fialo napisał(a):

Jedno pytanie - co czujesz gdy śpiewają WTSK ? Co czujesz gdy śpiewają swój hymn.. ? Czy nie masz oporów moralnych przed nabijaniem kabzy (nawet tymi jebanymi pięcioma zlotówkami) największym ....om w Polsce? Szok, szok, jeszcze raz szok.
Widzę, że się "biedni" studenci odezwali. Powiem jeszcze raz. Środowisko to znam naprawdę doskonale. Jeden z drugim student zgrywa takiego biedaka, lansuję się, że nie ma co jeść, nie ma na ulgowy bilet, a później w sobotnią noc w Basie, Franie czy innym Kitschu przepierdala 150 pln na wódę, jaranie i .... wie co jeszcze. A płacze, że nie ma na bilet. Znam co najmniej kilka takich przypadków.
Ludzie, zrozumcie proste rzeczy. Parchy graja rok w rok o utrzymanie, my gramy cały czas o mistrza ostatnio. Ceny na ligę są idealne. Myślę, że każdego na to stać. Tylko wiecie na co nie stać każdego? Żeby ruszyć dupę i wyrobić KK, bo to miedzy innymi dlatego nam frekwencja spadła. Jak ktoś słyszy, że trzeba coś wyrobić, to od razu rezygnuje, jakby co najmniej babeczka w kasie gryzła.
Co do waszego ubóstwiania mitycznych 5 żydowskich srebrników (co jest tak żałosne, że aż szkoda oczy na czytanie) za które możesz sobie oglądać zajebiście wątpilwej jakości "widowisko piłkarskie", oraz poczuć najprzaśniejszą atmosferę na tej planecie, to właśnie macie tam profil kibica jaki chodzi na żydów. Taki qtasso jest najlepszym przykładem. Podniosą się ceny to od razu znikną, spadną do drugiej ligii też znikną, bez obaw.
Tylko jedno mają tam dobre. Każdy, który utracił naplet ciągnie na parchów kolegów z pracy etc., etc. A niech każdy sobie odpowie ilu znajomych zachęcił do pójścia na mecz. Gdyby tak każdy pomęczył trochę swoim znajomym dupsko, to może jeden z drugim by na mecz przyszedł, może by się zajawił, może został na lata. A tak to każdy ma wyjebane i jedziemy na zasadzie "jakoś to będzie". A tak nie można. Tak czy tak - do zobaczenia na Odense i pozdrawiam z tego miejsca biednych studentów prosto z Base.
E. Nie chodziło mi o to, że znam kilku studentów, tylko, że znam kilka przypadków, w których dana osoba, która uważa się za kibica Wisły, a na mecz nie idzie, bo podobno bilety drogie. Na drugi dzień baluje w Kitschu do rana. Nie przekłamuj.
|
Po części się z Tobą zgadzam, nie wyobrażam sobie Kibica Wisły który idzie na mecz na żydownie (i nie są to derby) i jeszcze się cieszy że tanio bilet kupił...to jest PATOLOGIA i to przez duże P !!!
Ale z tymi studentami to kolego przesadziłeś, ja mieszkam i pracuję w Tarnowie (niestety jestem w trakcie studiów więc nie zarabiam zbyt wiele), skończyłem 26 lat więc zniżki studenckie mnie nie dotyczą mimo że studiuję na AGH i płacę ponad 2 tysiące za semestr + dojazdy i noclegi, a jak się okazało że bez Karty Kibica nie da się wejść na mecze ligowe to wziąłem urlop w pracy i bez gadania przyjechałem do Krakowa żeby taką Kartę wyrobić, zwłaszcza że procedura wyrobienia takiej karty jest uproszczona do MINIMUM i nie wyobrażam sobie żebym kiedykolwiek poszedł na mecz na żydownie tylko po to żeby "ciąć koszty", jedynie czasami zmuszony jestem do opuszczenia meczów w europejskich pucharach (brak urlopu lub problemy finansowe).
Z resztą Twojego postu się zgadzam, ceny są idealne, jak się chce być na meczu to czasami po prostu trzeba trochę pokory, nie stać mnie na najlepsze miejsca idę na te tańsze, liczy się obecność na stadionie a nie miejsce na środku trybuny VIP, drink z palemką i fotki na facebooku...