Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6779
Stary 13.09.2011, 16:08
qtasse napisał(a):Wyświetl post
Przyciągnęły mnie, a za patologię (jakkolwiek by ją definiować) się nie uważam ;] jeśli dyskutujemy na tematy biznesowe to trzeba się wyzbyć emocji


Jedno pytanie - co czujesz gdy śpiewają WTSK ? Co czujesz gdy śpiewają swój hymn.. ? Czy nie masz oporów moralnych przed nabijaniem kabzy (nawet tymi jebanymi pięcioma zlotówkami) największym ....om w Polsce? Szok, szok, jeszcze raz szok.

Widzę, że się "biedni" studenci odezwali. Powiem jeszcze raz. Środowisko to znam naprawdę doskonale. Jeden z drugim student zgrywa takiego biedaka, lansuję się, że nie ma co jeść, nie ma na ulgowy bilet, a później w sobotnią noc w Basie, Franie czy innym Kitschu przepierdala 150 pln na wódę, jaranie i .... wie co jeszcze. A płacze, że nie ma na bilet. Znam co najmniej kilka takich przypadków.

Ludzie, zrozumcie proste rzeczy. Parchy graja rok w rok o utrzymanie, my gramy cały czas o mistrza ostatnio. Ceny na ligę są idealne. Myślę, że każdego na to stać. Tylko wiecie na co nie stać każdego? Żeby ruszyć dupę i wyrobić KK, bo to miedzy innymi dlatego nam frekwencja spadła. Jak ktoś słyszy, że trzeba coś wyrobić, to od razu rezygnuje, jakby co najmniej babeczka w kasie gryzła.

Co do waszego ubóstwiania mitycznych 5 żydowskich srebrników (co jest tak żałosne, że aż szkoda oczy na czytanie) za które możesz sobie oglądać zajebiście wątpilwej jakości "widowisko piłkarskie", oraz poczuć najprzaśniejszą atmosferę na tej planecie, to właśnie macie tam profil kibica jaki chodzi na żydów. Taki qtasso jest najlepszym przykładem. Podniosą się ceny to od razu znikną, spadną do drugiej ligii też znikną, bez obaw.

Tylko jedno mają tam dobre. Każdy, który utracił naplet ciągnie na parchów kolegów z pracy etc., etc. A niech każdy sobie odpowie ilu znajomych zachęcił do pójścia na mecz. Gdyby tak każdy pomęczył trochę swoim znajomym dupsko, to może jeden z drugim by na mecz przyszedł, może by się zajawił, może został na lata. A tak to każdy ma wyjebane i jedziemy na zasadzie "jakoś to będzie". A tak nie można. Tak czy tak - do zobaczenia na Odense i pozdrawiam z tego miejsca biednych studentów prosto z Base.

E. Nie chodziło mi o to, że znam kilku studentów, tylko, że znam kilka przypadków, w których dana osoba, która uważa się za kibica Wisły, a na mecz nie idzie, bo podobno bilety drogie. Na drugi dzień baluje w Kitschu do rana. Nie przekłamuj.
Ostatnio edytowane przez fialo : 13.09.2011 o godz. 16:28.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując