Beda wiec bilety dostepne jeszcze w czwartek, bo wraz z 4 znajomych wybieramy sie do Krakowa na mecz.
I wcale nas nie przestraszyly ceny biletow ani to ze mamy do krakowa ok. 500 km!
Chce zobaczyc mecz ligi europejskiej w ktorym bierze udział moj ulubiony klub. A ze jednak jest to w naszych pilkarskich realiach dobro luksusowe to mnie, studenta, nie przeraza cena biletow. Choc wcale nie naleze to ludzi zamoznych. Po to zarabialem na wakacjach aby teraz nie zalowac kilku zlotych na swietna atrakcje. A tych wszystkich mlodych ludzi chcialbym zapytac ile kosztuje ich weekendowe imprezowanie na ktore tak bardzo czekaja juz od samego poniedzialku...
