Elendil napisał(a):

|
A Fulham to cóż, coś jak cracovia w Londynie. Tez muszą mieć niskie ceny, żeby ktoś do nich przychodził.
|
No to porównaj też zarobki kibiców Fulham z zarobkami kibiców Wisły.
Jeśli czytamy, że:
Cytat:
|
Ceny wejściówek na pierwszy mecz fazy grupowej LE w wolnej sprzedaży dla kibiców nie posiadających karnetów ani którym nie przysługują zniżki wahają się między 60 a 100 zł.
|
a na Fulham w meczu z Twente:
Cytat:
|
Najtańszy bilet można nabyć w przeliczeniu na polską walutę za 48 zł, za najdroższy zapłacić trzeba 96 zł.
|
No to chyba widać gdzie są tańsze bilety. Biorąc pod uwagę jeszcze, ze pomimo tego, ze oba zespoły startują w LE, to tam jest to zespół z Premiership a tu z polskiej ligi.
Różnica gospodarcza chyba też widoczna między oboma krajami i co za tym idzie w zarobkach.
P.S. W pamięci została mi cena z meczu w Rzymie, Lazio - Wisła ... 10 euro.
