|
Zapewne będzie zaraz tutaj kilka osób które wróżą Ci świetlaną przyszłość, więc dla odmiany ja przyjmę stanowisko po drugiej stronie.
Może od końca:
Po politologii NIE zostaje się politykiem (a kto tak sądzi ma małe pojęcie)! politologia to kierunek-nauka o samym rządzeniu, ustrojach, prawach, ustawodawstwie itp. Więc po co ktoś taki w ławach sejmowych? odpowiedź jest prosta. po nic. do sejmu powinni iść ludzie wykształceni ale z wielu dziedzin (ekonomia, prawo, finanse) aby orientować się w tym nad czym trwa debata. Prosty przykład: ostatnia ustawa o płatnym kierunku: oprócz minister Kudryckiej i JEDNEGO posła nikt na sali nie wiedział o co naprawdę studenci walczą. (to tak a propos Twojego zaangażowania politycznego).
kolejna kwestia: jeżeli praca na własny rachunek to powiedz szczerze po jakiego diabła Ci te studia? a jeżeli już to zaoczne i w tym samym czasie nabieranie doświadczenia.
po trzecie: Piszesz o wartościach które widzisz w politologii, łamanie barier itp. wszystko pięknie ładnie ale chciałbym Ci uzmysłowić (może to głupie co napiszę) że jest wiele innych kierunków na których studenci łamią stereotypy studiując na państwowych uczelniach (niestety szkoła prywatna to tylko namiastka prawdziwego studiowania). Zobacz nawet na UJ na który chcesz się dostać: socjologia, SM, politologia i wiele innych na których studiują ludzie i przez te 3 lata (tak jak Ty) nabrali takiej wprawy w wykorzystywaniu "uczelni" na różnego rodzaju stypendia, granty wyjazdy konferencje że Ty przychodząc tam przez te 2 lata prawie nic nie zyskasz. (pół roku przyzwyczajania i walki z pierwszą sesją i ostatni rok na którym tylko swoja magisterka i praca zawodowa).
Więc może lepszy UEK zapytasz ?
Może tak może nie. biorąc pod uwagę tylko kierunek to oczywiście lepszy. jednak dochodzi do tego prestiż uczelni którego ekonomiczny nie ma zbyt wysokiego.
Więc może 2 naraz?
Zgodę otrzymasz (ja bym w ogóle o taką nie występował ale to już Twoje ryzyko) tylko zadaj sobie pytanie czy się wyrobisz? na UJ dużo przedmiotów na wykucie na UEKu dojdą takie o których możesz nie mieć pojęcia lub kontynuajce z pierwszego stopnia- ekonometrie, statystyki matematyczne, ekonomiki.
A co z popdypolomówką?
Moim zdaniem to tylko kasa wywalona w błoto(przynajmniej teraz jak pracy nie masz). wydatek niemały a tak naprawdę korzyści prawie zerowe.
Co ja bym zrobił na Twoim miejscu?
Chyba jednak powalczył na 2 kierunkach przyjmując jeden jako podstawowy priorytet ( mam 2 egzaminy w tym samym dniu to ucze się tylko na ten z wybranego kierunku) a na drugi chodziłbym żeby tylko mnie widzieli, nie skreślili, jakoś zapamiętali i przy odrobinie szczęscia dali zaliczenie.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|