P.e.c.h napisał(a):

W tabeli wszechczasów to mamy paręset punktów straty do Legii, więc raczej nam nie grozi
|
Nieprawda, dałeś sobie narzucić legijny punkt widzenia. W zestawieniach tego typu liczy się "medale", a nie punkty. Wyjątkiem znam trzy: siatkówka (idiotyczna zasada promująca w przypadku drużyn z równą ilością zwycięstw tę, która ugrała więcej małych punktów, a nie setów), dziadki z PKOl i ich "tabela punktowa" podsumowująca igrzyska i uznająca miejsca 6 za sukcesy, wreszcie Legia i ich tabela punktowa.
Wyobraźcie sobie dwu łuczników. Jeden 13 (14) razy wygrywał mistrzostwo Polski, drugi trafiał głównie w piątki i szóstki zamast dziesiątek, ale robił to tak pracowicie, że - jakby zliczyć sumę tych punkcików - to byłoby ich więcej niż w przypadku mistrza. To godne szacunku osiągnięcie, ale chyba nie macie wątpliwości, który z tych dwu zawodników jest lepszy

?
Co do mojego optymizmu. Toż pisałem nieśmiało! Ale buduję swoją wiarę nie tylko na ostatnim meczu z Amicą. Pamiętam drugi mecz z Litexem, pięć zwycięstw w eliminacjach LM, co jest niespotykaną regularnością, pamiętam też pierwszy mecz z Apoelem, drużyną wyraźnie lepszą, w którym nasi umieli pomóc szczęściu i wygrać.
Mamy trenera lepszego od szkoleniowców głównych rywali, mamy najlepszego dyrektora sportowego w lidze, mamy zdecydowanie najlepszą pomoc w lidze, mamy najlepszego bramkarza w lidze, mamy najlepszego stopera w lidze. Gdzieś się mylę? Co jeszcze? Melikson nie jest już niezastąpiony, cięża gry nie leży tylko na nim. Są powody do optymizmu? Są.