Ja po piątkowym meczu z Lechem jestem optymistycznie nastawiony do LE. Uważam, że Maaskant zauważył jakie taktyczne błędy popełnił z APOELem (zbyt defensywne i bojaźliwe nastawienie przede wszystkim). W LE będziemy grać na większym luzie niż w el. LM, bo tutaj nie mamy nic do stracenia. Co do samego meczu z Duńczykami - po pierwsze z Odense nie wystawiałbym Patryka, no chyba, że na treningach zaprezentuje się jakoś wyśmienicie i Robert zauważy u niego progres formy, bo ostatnio Małecki nie prezentował się najlepiej. Po drugie liczę na jakieś odblokowanie się Kirma, bo ten chłopak to jest największy pechowiec jakiego widziałem ostatnimi czasy. Podobają mi się decyzje jakie podejmuje przy wykończeniu akcji (strzela mocno, omijając bramkarza i obrońców), ale brakuje mu z pewnością umiejętności, ale też i zwykłego farta. No bo ile razy można nie trafić na "pustaka", no i ile razy można obijać poprzeczkę bramki przeciwnika? Bardzo boję się, że stanie się niedługo połączeniem Ćwielonga i Łobodzińskiego, od pierwszego weźmie skuteczność, a od drugiego pojedynki jeden na jeden.
Po trzecie, widzę poprawę gry defensywnej po wejściu do składu Marko Jovanovica i Dragana. Z Lechem już było tą zwyżkę widać, mimo bardzo słabej gry Kuchenek. Po czwarte - Nunez. Ten chłopak będzie niedługo liderem środka pola u nas. Jest totalnym zaprzeczeniem chaotycznego Diaza. Panowie, trochę optymizmu, po cennej lekcji, którą dał nam APOEL będzie już tylko lepiej

Progres widać gołym okiem.