gigant - na 90 % najlepszy. Gdyby wygrał Śląsk :-( i jeśli wygra Jaga. A z drugiej strony to aż złość człowieka bierze. Nasze rezerwy na wyjeździe remisują z koroniarzami, a Śląsk w pełnym składzie nie daje sobie z nimi rady, i w efekcie Kielce na prowadzeniu, szkoda... Nasi przegrali w poprzedniej kolejce - ale osobiście wolę porażkę (jeśli już) z Lechią / Śląskiem / Jagą, niż gdyby Wisełka miała przegrać z pasiastymi czy ich koleżankami.
A Legia - czyli mówiąc językiem Kargula - "wróg ale swój" balansuje w górę i w dół. Potrafi wkopać trzy bramki ŁKS-owi czy Górnikowi, a w międzyczasie przegrać ze Śląskiem czy - co bardzie dziwne - zaliczyć porażkę na własnym boisku z beniaminkiem. Czy ta liga kiedykolwiek w tym sezonie się unormuje?
