Dola garbata...
Mecz niepełnosprawnych z niepełnosprawnymi. Przecież tam w 80 minucie już NIKT nie miał sił na bieganie, a Saganowski to nawet nie miał sił na truchtanie. Czegoś takiego na takim poziomie to nigdy nie widziałem. Po ostatnim gwizdku leżeli wszyscy, co do jednego...
W supermarkecie to nie potrafią nawet ustawić tych skośnych napisów za bramkami, coś im się kąty pomyliły

Jak grał żydowski izrealita, bo oglądałem od 70 minuty?