Na razie doczekajmy do końca rundy. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało po kolejnych 11 spotkaniach. Wtedy okaże się czy był to fuks czy umiejętności. Według mnie Biton nie zawojuje ekstraklasy, choć może rzeczywiście powinienem poczekać z osądami do momentu, kiedy będzie w superformie. Mam wrażenie również, że w sytuacji, gdy Wisła osiąga swój optymalny poziom, to takie bramki jak teraz Biton strzelałby u nas nawet Princewill Okachi

. Moje zdanie jest tu jednak najmniej istotne, najważniejsze jest to, że nie za bardzo w pierwszym składzie widzi go trener Maaskant i to mimo indolencji strzeleckiej Genkova, nie bez powodu zresztą.