Drozd napisał(a):

Nie kolego, według Twoich wyobrażeń o PiSowskich zasadach, bo cytat z programu mówi o rzeczy całkowicie nie związanej z lojalnością wobec premiera. Tu chodzi o lojalność wobec zadania, jakie urzędnik w służbie publicznej powinien spełniać. A poglądy powinien sobie zostawić dla siebie. Prościej, urzędnik nie może swoim działaniem robić na złość władzy której nie lubi. Bo tracą na tym obywatele. To proste jak drut.Natomiast Twoja interpretacja fragmentu jest zaskakująco pasująca do propagandowej tezy o Jarku dyktatorze, stąd moja, wciąż nie jestem pewny czy, insynuacja. Bo jak wytłumaczyć fakt że bardziej Cię niepokoi zapis w programie, jaki by on nie był, niż realna dziejąca się cały czas rzeczywistość której element przytoczyłem. Wyznanie ze nie głosujesz na PO w tej sytuacji jeszcze bardziej Cię pogrąża. Nie mówiąc o niby przykładach nepotyzmu, jakichś "ludziach PiSu". W sytuacji gdy syn premiera jeździ za publiczne pieniądze do Chin.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syn-...wiadomosc.html
mało tego
http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/9/16444
Chyba że jesteś zwyczajnie otumaniony propagandą, a wtedy wystarczy się otrząsnąć i zacząć myśleć.
|
Tak tak, ja jestem otumaniony propagandą a tylko dobrze myślisz.
"Dobór personalny przy obsadzie kierowniczych stanowisk we wszystkich wspomnianych ministerstwach i centralnych urzędach będzie oparty na kryteriach odwołujących się przede wszystkim do umiejętności zgodnego działania na rzecz celów określonych w Programie rozwoju kraju – ich rozumienia, zdolności do oderwania się od myślenia resortowego i partykularnego, lojalności wobec premiera i wicepremiera ds. rozwoju. Przeszkodą w realizacji naszych planów nie mogą stać się pozamerytoryczne spory na tle osobistym, charakterologicznym czy resortowym."
To o lojalności to mój wymysł, bo tam nic o tym nie piszę, człowieku piszę jak drut a Ty i tak będziesz tłumaczył, że to nie o to chodzi, powiedzieli by że jesteś debilem Ty i tak byś powiedział że na pewno o coś innego chodziło a ten kto to słyszał to jest otumaniony. Mi się wydaje że gorszym jest zatrudnianie rodziny na 3 stanowiskach i wyciąganie po 30tyś na miesiąc, albo jak żona Hofmana którą chyba po to zatrudnili żeby na zwolnienie mogła iść.
Kto tu jest zaślepiony człowieku :/ i kto tu jest agitatorem. Zresztą po co ja się z zaślepionym fanatykiem wdaje w dyskusje.